16,5 roku więzienia za śmiertelny wypadek w Tomaszowie Mazowieckim. Sąd: „to była zbrodnia na drodze”
Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim wydał wyrok w sprawie tragicznego zdarzenia drogowego, do którego doszło w sierpniu 2024 roku. 28-letni kierowca został skazany na 16 lat i 6 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności za spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginęły dwie kobiety przechodzące przez oznakowane przejście dla pieszych.
O orzeczeniu sądu poinformował w czwartek Polską Agencję Prasową zastępca prokuratora rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim Waldemar Szymański. Jak przekazał, sąd w całości podzielił argumentację prokuratury i uznał, że oskarżony spełnił wszystkie przesłanki przestępstw zarzuconych mu w akcie oskarżenia. W uzasadnieniu podkreślono wysoki stopień winy sprawcy oraz rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Z ustaleń śledztwa wynika, że mężczyzna prowadził samochód pod wpływem alkoholu i środków odurzających, poruszał się z nadmierną prędkością, a po doprowadzeniu do tragedii zbiegł z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy poszkodowanym. — Określenie „wypadek” sugeruje przypadkowość, tymczasem w tej sprawie nie ma mowy o przypadku. Można powiedzieć, że była to zbrodnia na drodze — podkreślił w rozmowie z PAP prokurator Szymański, odnosząc się do surowości orzeczonej kary.
Do tragedii doszło około godziny 19 na ul. Mostowej w Tomaszowie Mazowieckim. Kierujący samochodem marki Cupra, jadąc w stronę centrum miasta, na zakręcie zjechał na przeciwległy pas ruchu i poruszając się pod prąd wjechał na przejście dla pieszych. Tam potrącił dwie kobiety w wieku 67 i 69 lat, które przechodziły przez jezdnię po pasach, prowadząc rowery. Obie zginęły na miejscu.
Po uderzeniu w piesze pojazd sprawcy zderzył się jeszcze z toyotą, której kierowca zatrzymał się przed przejściem, aby ustąpić pierwszeństwa. W wyniku zdarzenia ranni zostali dwaj pasażerowie cupry oraz kierowca toyoty.
Sprawca uciekł z miejsca tragedii, jednak w krótkim czasie został zatrzymany przez policję. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało 0,47 mg alkoholu na dm³ wydychanego powietrza, co odpowiada około jednemu promilowi alkoholu w organizmie.
Wyrok Sądu Rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim nie jest prawomocny.
Agnieszka Podwysocka

