Sytuacja w Powiecie Tomaszowskim pozostaje nierozstrzygnięta i budzi duże zainteresowanie opinii publicznej. Po wyborze nowego starosty nie udało się bowiem skompletować całego zarządu powiatu, co rodzi wątpliwości prawne i prowadzi do narastających napięć politycznych.
Na sesji Rady Powiatu, która odbyła się 9 stycznia 2026 roku, radni – po trzech podejściach – wybrali nowego starostę. Został nim Dariusz Kowalczyk (PSL), który zastąpił odwołanego pod koniec listopada 2025 roku Mariusza Węgrzynowskiego. Wybór starosty nie zakończył jednak kryzysu, ponieważ tego samego dnia nie udało się powołać pozostałych członków zarządu: wicestarosty oraz członków zarządu.
Zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym oraz Statutem Powiatu Tomaszowskiego organem wykonawczym jest zarząd powiatu jako całość, a starosta pełni funkcję jego przewodniczącego. Brak wyboru pełnego składu zarządu oznacza, że nowy organ wykonawczy formalnie nie został jeszcze w pełni ukonstytuowany.
Po wyborze Dariusza Kowalczyka radni próbowali kontynuować obrady i dokonać kolejnych wyborów personalnych, jednak posiedzenie przebiegało w napiętej atmosferze. Pojawiły się wnioski o zmiany w prezydium rady, a próby wyboru wicestarosty i członków zarządu zakończyły się fiaskiem z powodów proceduralnych i braku stabilnej większości. Ostatecznie obrady zostały przerwane i odroczone do 2 marca 2026 roku – daty, do której zgodnie z przepisami musi zostać powołany pełny zarząd powiatu.
Emocje wokół tej sytuacji wyraźnie dały o sobie znać także poza salą obrad. W środę, 14 stycznia, doszło do napiętego zdarzenia w siedzibie starostwa. Według relacji świadków nowo wybrany starosta Dariusz Kowalczyk pojawił się przed gabinetem dotychczasowego włodarza i domagał się jego opuszczenia. Na miejscu obecni byli zwolennicy odwołanego starosty, w tym posłowie Prawa i Sprawiedliwości Anna Milczanowska oraz Antoni Macierewicz, którzy publicznie wyrażali poparcie dla Mariusza Węgrzynowskiego. Zdarzenie to uwypukliło skalę konfliktu i pokazało, że spór ma nie tylko wymiar prawny, lecz także silny kontekst polityczny i emocjonalny.
W tle pozostaje istotna kwestia prawna. Przepisy wskazują, że po odwołaniu starosty dotychczasowy zarząd wykonuje swoje zadania do czasu wyboru nowego zarządu w pełnym składzie. Oznacza to, że do momentu skutecznego powołania całego organu wykonawczego funkcjonowanie władz powiatu odbywa się w stanie przejściowym, a interpretacja kompetencji poszczególnych osób budzi rozbieżności.
Najbliższe tygodnie będą kluczowe. Rada Powiatu ma czas do 2 marca 2026 roku na wyłonienie wicestarosty i pozostałych członków zarządu. Jeśli radni nie osiągną porozumienia i nie powołają organu wykonawczego w wymaganym składzie, zgodnie z obowiązującymi przepisami możliwe będzie rozwiązanie Rady Powiatu i zarządzenie przedterminowych wyborów.
Na razie sytuacja pozostaje otwarta, a mieszkańcy powiatu z uwagą śledzą rozwój wydarzeń, które zdecydują o dalszym funkcjonowaniu władz samorządowych w Tomaszowie Mazowieckim.
Agnieszka Podwysocka



