Jeszcze zanim rozegrał pierwszy mecz w PlusLidze, Jakub Nowak zdążył zapisać się w historii polskiej siatkówki jako jedno z największych odkryć ostatnich lat. Młody środkowy przebojem wdarł się do reprezentacji Polski, udowadniając, że talent, ciężka praca i konsekwencja potrafią w krótkim czasie zaprowadzić na sam szczyt.
Nowak zwrócił na siebie uwagę selekcjonera reprezentacji Polski Nikoli Grbicia jeszcze w trakcie występów w pierwszoligowej Lechii Tomaszów Mazowiecki. Jego znakomita postawa w rozgrywkach I ligi została doceniona nie tylko powołaniem do kadry narodowej, ale również indywidualnym wyróżnieniem – tytułem MVP sezonu 2024/25.
Debiut w reprezentacji Polski okazał się dla Nowaka wyjątkowo udany. Młody środkowy szybko odnalazł się w drużynie pełnej doświadczonych zawodników, notując występy, które śmiało można określić jako kapitalne. Jego dojrzałość boiskowa, skuteczność w bloku i pewność w ataku sprawiły, że stał się realnym wzmocnieniem zespołu.
Nic więc dziwnego, że po triumfie Polski w Lidze Narodów trener Grbić zdecydował się zabrać Nowaka również na mistrzostwa świata. Na tej prestiżowej imprezie Biało-Czerwoni sięgnęli po brązowy medal, a dla młodego siatkarza był to kolejny ważny krok w międzynarodowej karierze.
Po sukcesach reprezentacyjnych przyszedł czas na kolejny etap rozwoju – debiutancki sezon w PlusLidze. Jakub Nowak został zawodnikiem Steam Hemarpol Norwida Częstochowa, gdzie także potrafił potwierdzić swój ogromny potencjał. Mimo presji związanej z grą na najwyższym krajowym poziomie, nie zawiódł oczekiwań i konsekwentnie budował swoją pozycję w zespole.
Dwa medale zdobyte z reprezentacją Polski, udany debiut w PlusLidze oraz dynamiczny rozwój kariery sprawiają, że Jakub Nowak bez wątpienia należy do grona największych wygranych 2025 roku w polskiej siatkówce. Jego historia jest najlepszym dowodem na to, że droga z I ligi na międzynarodowe parkiety może być nie tylko możliwa, ale i niezwykle szybka.
Agnieszka Podwysocka
Fot. KS Lechia, archiwum facebook Jakub Nowak







