Kalendarz powiatu

Nadchodzących wydarzeń: 8
«wrzesień 2021 »
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Do majowego weekendu

2021-05-01 00:00:00

Reklama

Sonda

Czy strajki w Tomaszowie Maz. powinny nadal się odbywać?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Newsletter

Jeżeli chcą Państwo otrzymywać najnowsze informacje prosto na swoją skrzynkę, prosimy podać swój adres e-mail.

Polscy lekkoatleci w spalskim COS szykują się do mistrzostw Europy

– Halowe Mistrzostwa Europy to impreza, do której mam wielki sentyment, bo na niej nie mając jeszcze osiemnastu lat debiutowałem jako senior reprezentujący Polskę i na niej też zdobyłem swój jedyny tytuł mistrza Europy – mówi przed rozpoczęciem HME w Toruniu czołowy polski kulomiot Konrad Bukowiecki. On, podobnie jak większość gwiazd polskiej reprezentacji, przygotowuje się do mistrzostw w Centralnym Ośrodku Sportu w Spale.

Bukowiecki marzy o powtórzeniu sukcesu sprzed czterech lat w Belgradzie, ale zdaje sobie sprawę, jak trudne jest to zadanie. W spalskim ośrodku wykorzystuje każdą chwilę na trening. – Nie ma co ukrywać, że nie jestem w najwyższej formie w życiu, ale pracuję bardzo ciężko, by do niej wrócić. Jest to spowodowane tym, że okres przygotowawczy do sezonu halowego jest bardzo krótki, a mnie jeszcze wypadł miesiąc z powodu kontuzji placów. Nie da się tego z dnia na dzień nadrobić, ale ja jestem typem, który zawsze mocno walczy i nigdy się nie poddaje – mówi Bukowiecki.

Lekkoatletyczna hala w Spale na kilka dni przed startem najważniejszej imprezy lekkoatletycznej w sezonie halowym na świecie jest wypełniona czołowymi reprezentantami Polski. Oprócz Bukowieckiego w Spale trenuje m.in. rekordzista Polski na 1500 metrów Marcin Lewandowski, najlepszy polski skoczek o tyczce Piotr Lisek, czy najszybsza sprinterka Ewa Swoboda.

– To są już ostatnie szlify, choć przede wszystkim w tych dniach muszę się zregenerować, bo halowe mistrzostwa Polski i mój późniejszy start w Madrycie pokazały, że ta noga nie kręci się tak, jak wcześniej. Muszę po prostu chwilę odpocząć, bo jestem trochę zmęczony – mówi Lewandowski.

Bukowiecki, wprost przeciwnie – trenuje bardzo mocno. – Pandemia  utwierdziła mnie w przekonaniu, że jestem zawodnikiem, który potrzebuje bardzo dużo ciężkiego treningu i wielu startów. Niestety, tego siłą rzeczy zabrakło, ale teraz nie jest już tak źle, byśmy nie mieli gdzie trenować – mówi.

Dwa lata temu w Glasgow dominacja polskich lekkoatletów nad resztą Europy była spora, a biało-czerwoni wygrali klasyfikację medalową. – To jest duża nobilitacja, że możemy się nazwać najlepszą drużyną w Europie. Wiadomo, że lekkoatletyka to jest sport indywidualny, więc każdy walczy na swoje nazwisko, ale też każdy walczy pod polską flagą. Jeśli indywidualnie będziemy mocni, to później klasyfikacja medalowa wygląda właśnie tak, jak w Glasgow – dodaje kulomiot.

Wszyscy reprezentanci Polski podkreślają żal z powodu braku publiczności na trybunach. – Wielka szkoda, że nie będzie publiczności, ale na pewno i tak jest to dodatkowy smaczek, że ta impreza jest u nas w Polsce. Choć oczywiście bardzo żałuję, że nie będzie kibiców, bo zawsze, gdy duża impreza odbywa się w Polsce zapraszam swoich przyjaciół i rodzinę, a to zawsze dodatkowo mnie napędza – mówi Bukowiecki.

– Ja bardzo mocno odczuwam brak kibiców i nawet w trakcie tego rekordowego biegu podczas Copernicus Cup biegłem i myślałem o tym, jakie to jest przykre, że nie ma kibiców. Zawsze kibice dodawali mi skrzydeł, szczególnie w Toruniu, gdzie zawsze mam z nimi wspaniały kontakt – dodaje Lewandowski.

Halowe Mistrzostwa Europy rozpoczną się w Toruniu w czwartek i potrwają do niedzieli. – Cieszę się, że wszystko idzie do przodu i jestem zadowolony z wyników. Skoro pobiłem swój własny rekord Polski to znaczy, że jestem w życiowej formie. Fajnie, ale wiadomo, że cel jest tylko jeden. Oczywiście, halowe mistrzostwa Europy są bardzo ważne, będę tu bronił, na własnej ziemi, tytułu mistrza Europy, ale jest to jeden z przystanków do szczytu formy na igrzyskach w Tokio – mówi Lewandowski.

Wtóruje mu Bukowiecki. – Na igrzyska czeka się kilka lat, zawsze cztery, a my już czekamy piąty. Pod to jest podporządkowany cały plan i każdy z nas trenuje, by jak najlepiej zaprezentować się na igrzyskach i zostać medalistą olimpijskim. Czekamy na to – dodaje czołowy polski kulomiot.

Źródło: cos.pl

 

« Powrót

Ogłaszaj się za darmo w FORMAT3A!Reklama w FORMAT3A działa 7 dni w tygodniu przez 24 godziny na dobę!Katalog firm FORMAT3A, to najpewniejsze i najtrwalsze źródło informacji o firmach działających w powiecie tomaszowskim. Bądź tu i Ty!FORMAT3A, to najskuteczniejsza platforma reklamowa powiatu tomaszowskiego. Sprawdź jak działamy!
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Facebook