Mistrzostwa Europy w Łyżwiarstwie Szybkim za nami. I był to prawdziwy grad medali dla Polski – w tym dla zawodników z Tomaszowa Mazowieckiego: Karoliny Bosiek, Szymona Wojtakowskiego, Natalii Jabrzyk, Vladimira Siemirunnii, Damiana Żurka.
To oczywiście efekt ciężkiej pracy zawodników, trenerów, całego sztabu szkoleniowego, codziennej dyscypliny, wyrzeczeń i konsekwencji. Ale także warunków, które pozwalają budować formę na najwyższym europejskim poziomie.
Arena Lodowa to nie luksus – choć od dziś możemy ją śmiało nazywać “Złota Arena” . To narzędzie. Takie samo jak szkoła, droga czy transport publiczny.
Nie ma w Polsce miasta, które zarabia na sporcie – tak samo jak nie zarabia na oświacie czy odśnieżaniu dróg. To są zadania własne samorządu. A naszym obowiązkiem jest dawać młodym ludziom realne warunki do rozwoju.
Pamiętam doskonale stary tor i Mistrzostwa Polski, podczas których do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy zawody w ogóle się odbędą – ze względu na pogodę i problemy z mrożeniem.
Pamiętam, ile miesięcy w roku można było wtedy trenować.
Pamiętam, że o imprezach tej rangi nie mogliśmy nawet marzyć.
Pamiętam też budowę Areny. Byliśmy pierwsi. Bez gotowych wzorców, bez systemowej pomocy. Jeździliśmy na zagraniczne tory, żeby zobaczyć, jak robią to inni.
Pamiętam okładki gazet, które nas lżyły, wyśmiewały tempo prac i wieszczyły, że żadne wydarzenia międzynarodowe nigdy się tu nie odbędą.
Dziś, gdy czytam o budowie toru w Zakopanem – trwającej od lat, bez widocznego końca… jestem tym bardziej dumny z Tomaszowa i moich współpracowników.
Bo Tomaszów dał radę.
Dziś, dzięki temu obiektowi i naszym wspaniałym zawodnikom, jesteśmy na ustach całej Europy i całej Polski.
Liczba publikacji, relacji i newsów jest tak ogromna, że nie sposób ich wszystkich przeczytać.
To realna, pozytywna promocja miasta. Tomaszów Mazowiecki jest odmieniany przez wszystkie przypadki – w dobrym kontekście.
Mam nadzieję, że Arena Lodowa przestanie być dyżurnym chłopcem do bicia w politycznych wojenkach – ciężko się czyta komentarze osób, które nie zważając na kryzys energetyczny, znając ceny prądu, najpierw twierdzą, że „musimy mrozić”, by chwilę później krzyczeć, że „nie możemy dokładać”. I co zrobić w tej sytuacji, żeby zadowolić? Zawsze staramy się szukać złotego środka.
Sport to inwestycja. W ludzi. W przyszłość. W markę miasta.
A Tomaszów właśnie pokazał Europie, że była to inwestycja mądra i dalekowzroczna.
Dziękuję zawodnikom, trenerom, sztabom, organizatorom i wszystkim, którzy dołożyli do tego sukcesu swoją cegiełkę.
To był wielki czas dla polskiego łyżwiarstwa i dla Tomaszowa Mazowieckiego.
-Marcin Witko prezydent Tomaszowa Mazowieckiego
https://www.facebook.com/share/r/185J4Gc2bk/
–

