Kalendarz powiatu

Nadchodzących wydarzeń: 3
«Czerwiec 2021 »
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Do majowego weekendu

2021-05-01 00:00:00

Reklama

Sonda

Czy strajki w Tomaszowie Maz. powinny nadal się odbywać?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Newsletter

Jeżeli chcą Państwo otrzymywać najnowsze informacje prosto na swoją skrzynkę, prosimy podać swój adres e-mail.

Dom przedłużający życie

Artystyczne zdolności okryłam, gdy zaczęłam tutaj przychodzić – mówi Anna Muchlada, która ze stosiku równo pociętych skrawków papieru, skleja różnokolorowe koszyczki. Pani Anna jest jedną z jedenastu osób uczestniczących w zajęciach w Domu Dziennego Pobytu (DDP). Jedynej takiej placówki w mieście, która działa od marca ubiegłego roku w bocznym skrzydle Domu Opieki Społecznej nr 1 przy ul. JP II.

Miasto powołało placówkę do życia w ubiegłej kadencji. Działała w budynku byłego OK Tkacz w al. Piłsudskiego. Kilkugodzinny pobyt w ciągu dni roboczych, zajęcia w tym rehabilitacja, wspólne posiłki. Wszystko w niewielkiej cenie dla ok. 30 seniorów, którzy pożegnali się już z aktywnością zawodową i zdrowiem, ale są jeszcze na tyle sprawni, by wyjść z domu i spędzać czas we wspólnym gronie. Na etapie planowania dziennego domu dla seniorów pojawiały się głosy, by placówkę umiejscowić nie w budynku, który wymaga sporych nakładów na remont i adaptację, ale przy jednym z DPS-ów, które dysponują bazą rehabilitacyjną i gdzie gotuje się posiłki. Niestety, władza zawsze wie lepiej. Jak postanowiono, tak uczyniono. Po dwóch latach Dom Dziennego Pobytu i tak przeniesiono do DPS-u. Zdecydowały koszty.

Żeby przenieść placówkę z budynku Tkacza do DPS potrzebne było porozumienie między miastem i powiatem. Samorządom udało się dogadać, ale widać, że potrzeby starych ludzi to nie jest ani miejski, ani powiatowy priorytet.

DPS przy ul. JP II jest dobrze usytuowany pod względem komunikacyjnym. Z tyłu budynku znajduje się ogród, w którym przy ładnej pogodzie można spędzić czas. Niestety, na potrzeby DDP wygospodarowano jedynie jedno, niezbyt duże pomieszczenie. W związku z tym placówka jest w stanie przyjąć 10-15 osób. Zajęcia z podopiecznymi DDP prowadzą dwie terapeutki. Bez uszczerbku mogłyby zająć się dwa razy liczniejszą grupą, ale nie ma na to warunków. Ci, z którymi udało się nam porozmawiać, chwalili to, że placówka w ogóle działa.

  • Tu nikt zdrowy nie przychodzi – mówi pani Stanisława, która wcześniej przyjeżdżała na zajęcia do Tkacza. – Jednym odmawiają posłuszeństwa nogi, innym głowa. Ja jestem jeszcze w stanie dotrzeć tu sama, bo mam blisko do przystanku. Niektórych podwożą dzieci. Najważniejsze, że się jest wśród ludzi. Dziewczyny (terapeutki – przyp. red.) poświęcają nam dużo energii i serca. Nie jest tak, że przychodzimy tu oglądać telewizję. Wciąż się coś dzieje. Ostatnio obchodziliśmy walentynki.

W jedenastoosobowej grupie jest tylko jeden mężczyzna, Henryk. – Starymi ludźmi nikt się nie przejmuje, a my wypracowaliśmy swoje zanim każde z nas poszło na emeryturę. Przychodzę tu dla towarzystwa, żeby nie być samemu, bo samemu, to się nie chce żyć, a ja bym chciał żyć nawet 500 lat, żeby tylko głowa nie odmówiła posłuszeństwa – mówi pan Henryk.

Opłata za korzystanie z DDP nie jest wygórowana i zależna od wysokości emerytury. Odwiedzający placówkę płacą od kilkunastu do 80 zł miesięcznie. Większość uważa, że pobyt powinien być darmowy. Po tym jak DDP przeniesiono z Tkacza do DPS skończyły się obiady. Dla starszych osób, gorący posiłek w ciągu dnia to bardzo ważny element funkcjonowania. Dopiero po inspekcji Rady Seniorów gorącą, darmową zupę dowozi Deko Smaku. To dziwaczne rozwiązanie biorca pod uwagę fakt, że na miejscu gotuje się codziennie posiłki dla ponad setki pensjonariuszy DPS. Coś jednak w tej samorządowej współpracy zgrzyta.

W marcu minie rok, gdy placówka przeniesiona została na ul. JP II. Tymczasem Zarząd Powiatu zamierza przenieść do DPS również Środowiskowy Dom Samopomocy, który obecnie funkcjonuje w nadającym się do rozbiórki budynku w Parku Rodego. Czy w takim razie funkcjonowanie DDP jest znów zagrożone?

Koszt funkcjonowania DDP w tym roku oszacowano na 166 tys. zł. Placówki takie jak ta w DPS powinny działać w mieście co najmniej cztery w różnych jego punktach. Przy zapewnieniu dojazdu i ciepłych posiłków, chętnych do korzystania z nich znalazłoby się wiele więcej. Nie każdy musi przebywać tu osiem godzin przez pięć dni w tygodniu.

Nasze samorządy stać na to, by wyprzedawać za grosze majątek, wydawać dziesiątki tysięcy złotych na utrzymanie obcych organizacji, to wsparcie ludzi starych powinno być oczywistością. Nie raz w roku koncert z okazji Dnia Seniora, ale poczucie bezpieczeństwa, opieka i wspólnota podniesie ich komfort życia i w konsekwencji je przedłuży.

Na zdjęciu czołówkowym: pensjonariusze Domu Dziennego Pobytu wraz z Sylwią, terapeutką.

Anna Muchlada i jej barwne, papierowe koszyczki, które mogłby stać się niezłym powiatowym gadżetem reklamowym i promocyjnym.

 

 

« Powrót

Ogłaszaj się za darmo w FORMAT3A!Reklama w FORMAT3A działa 7 dni w tygodniu przez 24 godziny na dobę!Katalog firm FORMAT3A, to najpewniejsze i najtrwalsze źródło informacji o firmach działających w powiecie tomaszowskim. Bądź tu i Ty!FORMAT3A, to najskuteczniejsza platforma reklamowa powiatu tomaszowskiego. Sprawdź jak działamy!
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Facebook